Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Witold Pilecki patronem w Parlamencie Europejskim

31 maja 2023 r.
Udostępnij

Dziś w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyła się uroczystość nadania sali posiedzeń Grupy EKR imienia Witolda Pileckiego, polskiego oficera II wojny światowej, agenta wywiadu i bojownika ruchu oporu, który zaciekle stawiał opór zarówno nazizmowi, jak i komunizmowi i którego sprzeciw wobec reżimów totalitarnych reprezentuje podstawowe wartości leżące u podstaw integracji europejskiej. W uroczystości udział wzięli m.in. przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, współprzewodniczący grupy EKR profesor Ryszard Legutko i Nicola Procaccini, przewodniczący EPL Manfred Weber, eurodeputowana Anna Fotyga oraz bratanek Witolda Pileckiego Marek Ostrowski.

 

Po uroczystości w sali Witolda Pileckiego odbyła się konferencja upamiętniająca życie bohatera, którą poprowadziły eurodeputowana PiS Anna Fotyga i eurodeputowana EPL Rasa Juknevičienė. Wśród zaproszonych gości byli m.in. bratanek Witolda Pileckiego Marek Ostrowski, wieloletni przewodniczący Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC)  David Harris, Dyrektor Instytutu Pileckiego Magdalena Gawin, zastępca prezesa IPN Krzysztof Szwagrzyk, syn współspiskowca Pileckiego i więźnia śmierci Tadeusz Płużański oraz Marek Mutor, prezes Platformy Europejskiej Pamięci i Sumienia.

 

Profesor Ryszard Legutko podziękował Annie Fotydze za organizację wydarzenia oraz grupie EPL za współorganizację i udział. "Bardzo trudno jest mówić o Witoldzie Pileckim, przynajmniej mój język mnie zawodzi. To, co zrobił, przekracza nasze wyobrażenia" – mówił przewodniczący grupy EKR i dodał, że to, co również wykracza poza wyobraźnię, to zło, z którym się spotkał. Jak przypomniał profesor Legutko, Witold Pilecki zginął, a raczej został zamordowany w ogniu dwóch najbardziej diabelskich wynalazków XX wieku - niemieckiego narodowego socjalizmu i komunizmu.

 

"Komuniści, którzy zamordowali rotmistrza Pileckiego, wierzyli, że z powodu jego śmierci pamięć o nim wyblaknie na zawsze, ale tak się nie stało. To wydarzenie jest kolejnym tego dowodem i mam nadzieję, że będzie ich znacznie więcej w przyszłości" – podkreślił prof. Legutko.                                      

 

„Bohaterstwo Witolda Pileckiego jest ponadczasowe i uniwersalne. Pilecki to bohater Polski, Europy, świata. Cieszę się, iż po wielu latach starań ważna sala posiedzeń w Parlamencie Europejskim będzie nosić jego imię. Znając biografię Pileckiego, jego odwagę, ideały i postawę w obliczu barbarzyńskich totalitaryzmów, o wiele łatwiej można zrozumieć polskie doświadczenia, naszą wrażliwość. Jestem przekonana, iż Europa potrzebuje tak nieskazitelnych patronów jak Rotmistrz Pilecki, gdyż tylko będąc zakorzenioną w tradycji takich bohaterów, ma szansę na pomyślny rozwój” - mówiła Anna Fotyga otwierając konferencję. 

 

Rasa Juknevičienė mówiła, że postać i historia Witolda Pileckiego może przyczynić się do lepszego zrozumienia między Wschodem a Zachodem Europy. „Dzisiaj jest jasne, że przez nienazwanie, zapomnienie, nierozpoznanie zbrodni ZSRS i innych reżimów komunistycznych, a także brak prawnego czy politycznego ich potępienia i oceny, przyczyniły się do obecnej sytuacji na Ukrainie. Dzisiejsze okrucieństwo sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej jest bezpośrednią kontynuacją zbrodni popełnionych przez Armię Czerwoną. Dla mnie, jako przedstawicielki Litwy, upamiętnienie Pileckiego, który stał się symbolem walki z reżimami totalitarnymi w tym miejscu jest pięknym przykładem tego, jak można rozwiązywać historyczne napięcia między narodami” - stwierdziła litewska eurodeputowana. 

 

Marek Ostrowski, siostrzeniec rotmistrza Pileckiego wspominał, że zetknął się z nim jako mały chłopiec w czasach okupacji niemieckiej, ponieważ w jego mieszkaniu był konspiracyjny punkt Pileckiego, gdzie organizował tajną armię polską. Również, jak przypomniał Ostrowski, z tego mieszkania został zabrany, co stało się celowo, ponieważ czekał na łapankę, aby trafić do Auchwitz.  "Cieszę się, że dożyłem momentu, kiedy możemy otwarcie mówić na jego temat i sławić jego dokonania. Że pamięć o Witoldzie Pileckim utrwalana jest przez tworzenie muzeów, nadawanie jego imienia szkołom, budynkom, czy salom – tak jak dziś. To był człowiek gigant, który mimo tak trudnych czasów, zdziałał tak wiele" – podkreślił Ostrowski.

 

Zastępca prezesa IPN Krzysztof Szwagrzyk przypomniał, że 75 lat temu, w maju 1948 r. komuniści przywieźli na Cmentarz Powązkowski w Warszawie zakrwawione zwłoki jednego z największych Polaków - rotmistrza Witolda Pileckiego, którego uśmiercili w więzieniu przy Rakowieckiej. Jak przekazał, jego szczątki pogrzebane zostały gdzieś pod murem cmentarnym, a samo miejsce szybko wyrównano i wszelki ślad po tym miejscu i człowieku miał raz na zawsze zaginąć. "Czyniono tak od początku. Od dnia, kiedy go zabito i potem przez cały okres trwania systemu politycznego. Ten jeden z największych polskich bohaterów miał na zawsze pozostać zapomniany i wytarty z naszej zbiorowej, polskiej pamięci. Na szczęście kaci nie mieli racji. To nie oni, to prawda zwyciężyła. To rotmistrz Witold Pilecki zwyciężył swoją odwagą i swoją postawą" - podkreślił.

 

Szwagrzyk powiedział, że dziś wszyscy poznają prawdę o wielkości, czynach i dokonaniach Witolda Pileckiego, a także o jego walce z bolszewikami, Niemcami, komunistami, o tym, co robił będąc ochotnikiem do Auschwitz o tym, jaką postawę zachował w czasie śledztwa i procesu. "Dziś prawdę o rotmistrzu poznajmy my - Polacy, ale poznaje też Europa, poznaje świat. Spośród różnych zdarzeń świadczących o tym, że tak się dzieje jest nadanie sali w Parlamencie Europejskim jego imienia" - mówił. Zastępca prezesa IPN wyraził nadzieję, że przyjdzie też taki czas, kiedy będziemy o rotmistrzu Pileckim mówić nie tylko jako o osobie zabitej przed laty, która jest wciąż poszukiwana, ale także, że wszyscy będziemy mogli wziąć udział w uroczystości pogrzebowej jego szczątków. "I wówczas tak, jak dziś w Brukseli, to z Warszawy popłynie wielka, wspaniała wiadomość dla wszystkich - szczątki rotmistrza Pileckiego - jednego z największych bohaterów Polski, Europy i świata zostały odnalezione, a my go chowamy tak, jak swoim życiem i postawą na to dumnie zasłużył" – podsumował Krzysztof Szwagrzyk.

Galeria zdjęć