Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Prof. Legutko do Ursuli von der Leyen: "Nie macie narzędzi, żeby jak Łukaszenko ingerować w proces demokratyczny państw narodowych i obalać rządy"

13 września 2023 r.
Udostępnij

Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata z Ursulą von der Leyen. Przewodnicząca Komisji wygłosiła swoje ostatnie przed wyborami europejskimi orędzie o stanie Unii Europejskiej, w którym przedstawiła priorytety swojej Komisji na okres do końca jej kadencji. W imieniu grupy EKR głos zabrał jej szef, prof. Ryszard Legutko.

 

Prof. Legutko zastanawiał się, czy UE jest dziś w lepszej kondycji niż piętnaście lat temu. "Odpowiedź brzmi zdecydowanie: Nie. Parafrazując Szekspira: Coś jest zepsute w państwie związkowym. Większa niż kiedykolwiek jest niestabilność, napięcie i niepewność" – stwierdził. Na potwierdzenie tej tezy zacytował niedawne wydanie „The Economist”: „Inflacja pozostaje wysoka… Urzędnicy są coraz bardziej zaniepokojeni niejasnymi perspektywami wzrostu. … blok europejski stoi w obliczu recesji”.

W kwestii sankcji wobec Rosji Legutko mówił, że KE wprawdzie je finalnie zainicjowała, ale jej odpowiedź nastąpiła zdecydowanie za późno. "Nie zapominajmy, że przed inwazją Komisja w sprawie niemiecko-rosyjskiego sojuszu energetycznego nie odważyła się zrobić nic. Poprzez ten brak reakcji Komisja ponosi odpowiedzialność za głębokość kryzysu energetycznego" – podkreślił.

Jak mówił szef EKR, także polityka migracyjna okazała się porażką. "Mimo jazgotu Komisji przemyt ludzi kwitnie, a dezintegracja tkanki społecznej postępuje" – stwierdził Legutko, wskazując, że w Europie Zachodniej gwałtownie wzrosła liczba kradzieży, rabunków i gwałtów: "We Francji i Belgii występuje około trzydziestu gwałtów na sto tysięcy mieszkańców, w porównaniu do dwóch w moim kraju".

"Również Fit for 55, okręt flagowy Komisji, zamiast być wehikułem wzrostu, jest kosztowną ekstrawagancją, kosztującą ponad 300 miliardów euro do 2030 roku i oznaczającą rosnące koszty życia, znacznie wyższe rachunki za energię i rodzącą inne nieprzyjemne konsekwencje" – mówił europoseł, zauważając że Komisja, co nie jest zaskoczeniem, zachowała milczenie w tej sprawie. Jak dodał, jej ostatnią złowrogą fantazją jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych (Nature Restoration Law). "Kurator tych szkodliwych marzeń, pan Timmermans, wybrał wygodne wyjście i szuka szczęścia w polityce krajowej. Mam nadzieję, że holenderscy wyborcy dadzą mu to, na co zasługuje" – mówił polski polityk.

Legutko wskazał, że kolejną finansową ekstrawagancją KE był wspólny dług na 800 miliardów euro do 2026 roku. Jak mówił, wiadomo już, że przewidywania były błędne, a koszt tych działań będzie co najmniej dwukrotnie wyższy. "Budżet UE jest w rozsypce: 66 miliardów euro na minusie. Najwyraźniej zakładała Pani, że rynki będą miały większe zaufanie do wiarygodności finansowej UE niż państw członkowskich. Niestety pomyliła Pani propagandę UE z rzeczywistością" – stwierdził.

Eurodeputowany PiS mówił także o aspekcie politycznym. "Kiedy porównuję poprzednie Komisje z Waszą, widzę ciągłe przesuwanie się w stronę oligarchii wraz z rosnącym lekceważeniem wszelkich ograniczeń przewidzianych w traktatach. Komisja zamieniła się w machinę partyzancką, wtrącającą się w politykę krajową, próbującą obalić rządy, których nie lubi. Pani Przewodnicząca sama groziła włoskim wyborcom przed wyborami. «Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy odpowiednie narzędzia». Przypomnę: nie macie narzędzi, żeby ingerować w proces demokratyczny państwa narodowego. Pan Łukaszenko takie narzędzia ma, Pani nie" – zauważył Legutko.

Europoseł PiS stwierdził, że Komisja z państwa prawa uczyniła karykaturę. "Jest takie stare powiedzenie: "Lekarzu, ulecz się sam"– powiedział szef EKR apelując, by Komisja przestała żonglować podstawami prawnymi, twierdząc na przykład, że podatki nie są podatkami, ale składkami, omijając w ten sposób niezbędne procedury. Ponadto wskazał, że należałoby zacząć od dostarczenia wszystkich dokumentów związanych z transakcją dotyczącą szczepionek, w tym wiadomości tekstowych. "Byłby to dobry przykład właściwego i przejrzystego stosowania prawa" – stwierdził.