Powrót do listy Poprzedni artykuł

Grzegorz Tobiszowski na temat pakietu „Gotowi na osiągnięcie celu 55 proc.”

15 lipca 2021 r.
Udostępnij

Dziś podczas posiedzenia komisji przemysłu, badań naukowych i energii miało miejsce wystąpienie Kadri Simson, komisarz ds. energii, na temat kwestii energetycznych w pakiecie „Gotowi na osiągnięcie celu 55 proc.”. W imieniu grupy EKR głos w dyskusji zabrał europoseł PiS Grzegorz Tobiszowski.

 

Europoseł PiS przypomniał, że w przyjętych przez Radę w maju tego roku konkluzjach Komisja została zobowiązana do przedstawienia pakietu "Fit for 55", razem ze szczegółową analizą skutków społecznych, gospodarczych i środowiskowych na poziomie państw Unii Europejskiej. "Ważne jest, aby to zostało należycie wykonane dla każdej propozycji legislacyjnej" – podkreślił Tobiszowski. Jak dodał, skuteczna transformacja to transformacja odpowiedzialna i sprawiedliwa, biorąca pod uwagę zróżnicowanie państw członkowskich pod każdym względem. Jednocześnie polski polityk przypomniał, że warunkiem dla którego w grudniu 2020 roku wiele państw zgodziło się na wyższy cel redukcyjny 55 proc., było zapewnienie odpowiednich rozwi±zań w kontekście zmian m.in. w unijnym systemie handlu emisjami (ETS EU) oraz w sektorach poza systemem tego handlu. "Komisja Europejska musi jeszcze wywiązać się z tych obietnic" - zaznaczył. W tym kontekście europoseł PiS pytał, w jaki sposób w propozycji reformy ETSu została uwzględniona sytuacja sieci ciepłowniczych. "Mając na uwadze potrzebę zminimalizowania negatywnych skutków społecznych powinniśmy unikać sytuacji, w których gwałtownie rosnące ceny ETS doprowadzają do tego, że firmy z tej branży zaczynają bankrutować, a gospodarstwa domowe będą zmuszone do przestawienia się na indywidualne kotły" – uważa Tobiszowski. Polski polityk podkreślił, że by umożliwić niezbędne inwestycje w budynki niezbędne jest dostosowanie obszarów priorytetowych funduszu modernizacyjnego tak, aby obejmowały wszystkie inwestycje w ciepłownictwo. "Obecnie wykluczone są np. pompy ciepła" - zauważył.

Z twittera