Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Europosłowie PiS: "Na Ukrainie doszło do ludobójstwa, a winnych należy pociągnąć do odpowiedzialności"

8 czerwca 2023 r.
Udostępnij

W Parlamencie Europejskim w Brukseli z inicjatywy europosła PiS Dominika Tarczyńskiego odbyła się konferencja naukowa nt. problemu ludobójstwa w nauce prawa międzynarodowego oraz pracach PE w kontekście obecnej sytuacji na Ukrainie. Wśród zaproszonych prelegentów znaleźli się badacze i naukowcy z Polski, Ukrainy, Macedonii, Norwegii i Gruzji.

Dominik Tarczyński podkreślił, że niezwykle potrzebne są konferencje naukowe na poziomie międzynarodowym, które w obecnej sytuacji odpowiadają na wiele pytań i dają wkład merytoryczny - nie tylko sensu stricte politycznego - ale też naukowy do tego, aby stwierdzić, czy na Ukrainie doszło do ludobójstwa i czy wszystkie te akty, które widzimy - ludobójstwa kulturowego, niszczenia infrastruktury cywilnej, wywożenia dzieci, wystarczają, by pociągnąć Putina i innych współwinnych do odpowiedzialności karnej. "A w moim przekonaniu, jako prawnika, jako człowieka, który obserwuje te procesy i informacje, które do nas napływają, absolutnie tak, do takiego ludobójstwa na Ukrainie doszło i odpowiedzialni powinni być pociągnięci do odpowiedzialności" – podkreślił europoseł podnosząc także kwestię potrzeby utworzenia międzynarodowego trybunału karnego ad hoc.

Europoseł PiS mówił również o historii, o tym jak powstał termin ludobójstwa i jak to się ma do czasów rzeczywistych, a także o niezbędnych działaniach europarlamentu i społeczności międzynarodowej.

Polski polityk przypomniał, że przed II Wojną Światową celem obranym przez Niemcy było zniszczenie wielu narodów Europy, nie wygrana wojny. Tarczyński zauważył, że Rafał Lemkin - polski prawnik i twórca pojęcia ludobójstwo – opisujący i badający to zjawisko, twierdził, że Niemcy zakładały, że zwycięstwo nie jest konieczne do tego, aby zysk - głównie gospodarczy - przynosił im wielką, mocną pozycję po zakończeniu wojny. "Mam wrażenie, że to wyniszczenie Ukrainy, infrastruktury cywilnej i wyniszczenie totalne jest bardzo podobne do tego, co założyły sobie przed wojną Niemcy - czyli że mogą przegrać wojnę, ale przez zniszczenia, które wywołały, wiele państw europejskich będzie zależnych od nich na dziesięciolecia" - stwierdził. Jak mówił, dziś właśnie tę strategię stosuje Putin, wyniszczając Ukrainę, uniemożliwiając jej wstąpienie do UE i NATO oraz wciągając w krąg uzależnienia od Rosji. "To jest w moim przeświadczeniu świadectwo tego, że mamy do czynienia z ludobójstwem" – zaznaczył.

Prof. dr hab. Karol Karski mówił, że władze i instytucje rosyjskie negują nie tylko potrzebę dalszego kontynuowania państwowości ukraińskiej, ale negują też w ogóle istnienie narodu ukraińskiego. Jak stwierdził, mamy do czynienia z wynaradawianiem Ukraińców, np. w związku z zakazem nauczania w języku ukraińskim i z porywaniem dzieci. "To wypisz wymaluj konstrukcja ludobójstwa opisana w prawie międzynarodowymi, w tym w konwencji z 1948 roku" – powiedział. Europoseł przekazał, że Parlament Europejski wielokrotnie zajmował się działaniami Rosji wobec Ukrainy po rozpoczęciu bezpośredniego ataku zbrojnego. Omówił rezolucje historyczne, wspomniał też, że 15 grudnia 2022 roku Parlament przyjął rezolucję uznającą Wielki Głód z lat 1932-1933 jako ludobójstwo narodu ukraińskiego. Z kolei 19 stycznia 2023 roku Parlament przyjął rezolucję wzywającą do ukarania rosyjskich sprawców zbrodni międzynarodowych popełnionych na Ukrainie. "Z ostatnich wydarzeń - w kwietniu 2023 roku, czyli całkiem niedawno w Wilnie odbyło się posiedzenie zespołu śledczego unijnej agencji Eurojust, gdzie podkreślono, że należy badać nie tylko zbrodnie wojenne, ale także zbrodnie ludobójstwa” – poinformował.

Eurodeputowany zwrócił uwagę na argumenty padające często ze strony rosyjskiej, które próbują dowodzić, że zbrodnie, których dokonywał ten kraj na przestrzeni wieków, nie można określać mianem ludobójstwa. Wśród nich wymienił brak zamordowania wszystkich członków danej grupy, czy argument, że wśród zabitych nie znajdowali się w stu procentach przedstawiciele jednej grupy. "Faktem jest, że w żadnym przypadku, tym którzy podejmowali się ludobójstwa, nie udało się zamordować wszystkich. Chodzi również o jasne sprofilowanie danej grupy, bo jest dość jasne, że pojawiać mogą się różne ofiary" – powiedział. Według polskiego polityka i prawnika w modus operandi państwa rosyjskiego na każdym etapie jego rozwoju jest w jakiś sposób wpisane niszczenie innych narodów. To, jak wskazał, jest coś, co bardzo łatwo im przychodzi. Profesor Karski zwrócił też uwagę, że nic dziwnego, że akurat ludobójstwo jest przepisywane w podstawowym zakresie dwóm największym totalitaryzmom XX wieku, czyli hitleryzmowi niemieckiemu i stalinowskiemu komunizmowi.

Galeria zdjęć