Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Europosłowie EKR sprzeciwiają się paktowi migracyjnemu

10 kwietnia 2024 r.
Udostępnij

Dziś w Brukseli podczas mini-sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata i ostateczne głosowanie nad paktem migracyjnym i azylowym, tj. dziesięcioma projektami aktualizującymi przepisy azylowe i migracyjne UE. Europosłowie delegacji PiS krytycznie odnieśli się do przyjętego paktu, który w ich opinii "nie rozwiązuje żadnych problemów i jest zachętą dla przemytników ludzi”.

 

Beata Szydło zabierając głos w debacie mówiła, że polityka migracyjna Unii Europejskiej jest bardzo zła i trzeba ją zmienić, ale, jak stwierdziła, "nie da się ugasić pożaru benzyną". "Te same argumenty, które wygłaszają tutaj entuzjaści tego paktu migracyjnego, słyszałam na posiedzeniach Rady Europejskiej, kiedy ówczesna kanclerz Niemiec i prezydent Francji przekonywali nas, że trzeba przyjąć do Europy każdą liczbę nielegalnych migrantów" – przypomniała była szefowa polskiego rządu. Eurodeputowana PiS podkreśliła, że głosowany dziś pakt migracyjny nie rozwiązuje żadnych problemów. "Czy te propozycje zwiększają bezpieczeństwo Europejczyków? - Nie. Czy pomogą ludziom, którzy przyjechali do Europy szukając lepszego życia, a dzisiaj koczują na ulicach i nie mają żadnej nadziei? - Nie. Czy pomogą przemytnikom? – Tak" – stwierdziła Szydło wykazując, że przemytnicy doskonale wiedzą, że będą środki na rozlokowanie do państw członkowskich każdej liczby nielegalnych migrantów, którzy trafią do Europy, a państwa członkowskie, które nie będą tego chciały robić, będą za to płaciły. "Będą pieniądze, oni o tym wiedzą i będą dalej ten proceder rozwijali" – podkreśliła.

Patryk Jaki przypomniał, że w procesie tworzenia omawianych dokumentów odrzucono zapisy o readmisji, czyli zatrzymywaniu migrantów w miejscach ich zamieszkania. Następnie ograniczono zapisy o walce z handlarzami ludźmi, ponadto wspomniane są jedynie obowiązki Unii wobec migrantów, a nie migrantów wobec Wspólnoty. Wreszcie, zapisano w nich przymusową relokację do państw członkowskich bądź płacenie podatku migracyjnego w wysokości 20 tys. euro od migranta. "Więc co tak naprawdę zrobiliście? Tak naprawdę wysłaliście list miłosny do handlarzy ludźmi, aby wypchali jak najwięcej ludzi w morze, bo wiadomo, że i tak będą przyjęci bez żadnych kryteriów" - stwierdził. Zdaniem Jakiego w efekcie przyjęcia paktu wzbogacą się przemytnicy, wielu ludzi straci życie, a Europa - mierząc się z kolejnymi problemami - sięgnie do kieszeni Europejczyków. "Czas na radykalną zmianę w najbliższych wyborach. Nie głosujcie na centrolewicę, głosujcie na tradycyjną Europę. My cofniemy te dokumenty i Zielony Ład" – apelował.