Powrót do listy Następny artykuł Poprzedni artykuł

Beata Mazurek: "Konsumentów i europejskiego biznesu nie stać na oderwane od rzeczywistości eksperymenty Zielonego Ładu"

11 marca 2024 r.
Udostępnij

Dziś w Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej PE miała miejsce dyskusja na temat dyrektywy w sprawie oświadczeń środowiskowych. Głos w niej zabrała eurodeputowana PiS Beata Mazurek.

 

Beata Mazurek stwierdziła, że z zadowoleniem przyjmuje inicjatywę której celem jest promowanie gospodarki o bardziej zamkniętym obiegu i walkę z "ekościemą". Jednak w jej ocenie niektóre z zapisów proponowanej dyrektywy nie zostały poparte sensowną analizą. Jak mówiła, jej obawy dotyczą szczególnie braku klarowności w definicjach i zasadach dotyczących oświadczeń środowiskowych. "Niedookreślone wytyczne mogą prowadzić do dezorientacji konsumentów oraz trudności dla przedsiębiorstw w prowadzeniu działalności zgodnie z przepisami" – uważa eurodeputowana PiS podkreślając, że by uchwalane prawo było przestrzegane, musi być jasne i zrozumiałe. Ponadto, jak podkreśliła, należy w pełni stosować obecne przepisy i unikać tworzenia martwego prawa.

"Przykładowo ograniczenia nałożone na ekologiczne roszczenia w "wysoce zanieczyszczających gałęziach przemysłu" dla których wciąż nie ma jasnej definicji mogą prowadzić do interpretacyjnego chaosu i zahamować modernizację tych przedsiębiorstw" – stwierdziła Mazurek.

Eurodeputowana wskazała, że szczegółowość warunków stosowania kar także wymaga dalszego przemyślenia. W jej opinii organy nadzoru rynku w państwach członkowskich powinny mieć w tym zakresie odpowiednią swobodę. "Lekarstwo na "ekościemę" nie może być gorsze od samej choroby. Nie możemy pozwolić na sparaliżowanie procesu certyfikacji zrównoważonych norm przez nadmierną biurokrację i drogie procedury. Konsumentów, ale i europejskiego biznesu nie stać na eksperymenty Zielonego Ładu, które są zupełnie oderwane od rzeczywistości" – stwierdziła.